czwartek, 2 listopada 2017

2 listopada








Wczorajszy jesienny spacer w poszukiwaniu odrobiny relaksu po dniu gdzie kłębiły się opary obowiązków, koniecznych działań i lekkiej irytacji bezmyślnością ludzi, ciągle spieszących się do tego, co przecież i tak nieuniknione. Pozostawiłam nogom możliwość wyboru celu, głowę starałam się przewietrzyć z wszystkiego, co zbędne wieczorem.
Gdy podniosłam wyżej oczy, stałam przed potężnymi drzwiami kościoła. Patrzyły na mnie głowy rzeźb z ogromnymi oczami bez wyrazu. Od lat patrząc pustym wzrokiem w przyszłość? a może w przeszłość?
Popychając ciężkie drzwi, zostałam wchłonięta, w ciemna czeluść kościoła, z charakterystycznym zapachem kadzidła, świec i tej ledwo wyczuwalnej ... tajemniczego misterium .. Ciemność rozświetlały tylko płonące świece na stojakach i dwie małe lampki wysoko na ścianie.
Półmrok odpowiadał świetnie spokojnej zadumie. Wrzucając monety, płacąc za świece, drgnęłam, nie spodziewając się aż tak ostrego dźwięku w metalowej skrzynce..Pusty kościół pomnożył efekt dźwięku. Przez moment trzymałam w palcach długie czterdziesto-centymetrowe świece. Myśli popłynęły daleko, czułam, jak bez wysiłku mijają granice. Spokojnie zapaliłam pierwszą z nich, wyszeptałam intencje.. i tak trzy razy. Skupiona wzrokiem na płomieniach świec, wewnętrznej modlitwie i wspomnieniach, nawet nie zauważyłam osób, które podobnie jak i ja w skupieniu zapalały świece obok. Oczami wyobraźni widziałam dusze moich bliskich, jak falowały wokoło płonących świec, promieniując zadowoleniem i dobrą energią. Moja podświadomość delektowała się tą animacją, budząc endorfiny zadowolenia w mojej duszy.. Wiedziałam, że teraz mogę spokojnie wrócić do domu. Moja dusza i serce były spokojne, wiedząc, że światło świec karmi dobrą energią dusze moich bliskich po drugiej stronie światła. Od dawna dzień 02 listopada jest szczególnym dniem mentalnego kontaktu potrzebnym obu stronom.
W półmroku kościoła pozostały świece palące się jasnym płomieniem..



Milena 775



foto-pixabay

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za każdy komentarz..