środa, 24 maja 2017

Zwyczajna...






Zwyczajna
dzień cały
przemyka
przez szarość dni
nieobecna
dla smutku
łagodna
Wieczorem
gwiazdy budzą
marzenia
stara szafa
kryje w głębi
koronki
zapach perfum
Włosy upięte
wysoko
falbany sukni
szeleszczą cicho
wachlarz w dłoni
koniecznie
przymknięte oczy
Tańczy
w takt melodii
sobie znanej
ona
szczęśliwa
kobieta
z innego snu..

Milena 775


foto-Art.Richard S.Johnson

środa, 17 maja 2017

Niewidzialny uśmiech...









Nieszczęście nie-nieszczęście
Jest taki uśmiech co mieszka w rozpaczy
bo gdy widzisz zbyt czarno to często inaczej
niekiedy w smutku jak drozd zaśpiewa
- twej miłości zranionej Bóg łaknie jak chleba
nieszczęście nie-nieszczęście jeśli szczęścia nie ma
jest uśmiech co się nawet na cmentarzu kryje
każdy świętej pamięci umiera więc żyje
cóż że go nie widzisz powraca do domu
siada przy stole czyta lampę świeci
czasem w bamboszach by nas nie obudzić
tylko śmierć umie ludzi przybliżyć do ludzi
nic dziwnego przecież tak to bywa
z nieba tęskni zawsze po kryjomu
choćby królikom mlecze przed rosą pozrywać
ciotkę z gotówką przy sobie zatrzymać
uśmiech czasem się modli po prostu – mój Boże
tu gdzie miłość odchodzi lecz jej nie ubywa
ci co się kochają cierpią gdy są razem
uśmiech i z cytryną uśmiechnąć się może
narzekasz że świat surowy jak grzyb niejadalny
a w świecie stale uśmiech niewidzialny....


ks.Jan Twardowski





foto-net

poniedziałek, 15 maja 2017

Deszczowe myśli..






Deszczowe
myśli złamane
smutkiem
wspomnienia
Przylepione
zapomnienia mglą
nieprawdziwe
slowa
Świadomość
dotyku twoich
palców
na włosach
Podświadomość
zamknęła
okno
zrozumienia..


Milena 775


foto-net



poniedziałek, 8 maja 2017

Sercem dziekuje...





SERCEM  DZIĘKUJĘ   za Wasza obecność!

Ten blog duzo dla mnie znaczy, szczególnie teraz gdy choroba zaznaczyła swoje terytorium w moim życiu. Nie uznałam jej panowania, nie przyjęłam do świadomości - odpowiedzią jest walka! Nie poddam się, nawet gdy czasem jest to silniejsze od moich chęci, to nie poddam się, bo kocham życie i wiem, ze ci, którzy nie wałczą - przegrywają! W kontekście tego wszystkiego - Wasza obecność na blogu jest dla mnie czymś niesłychanie ważnym..

Zapraszam do kolejnych wspólnych spotkań, mam nadzieje, ze Wasze uwagi i komentarze pomogą mi w lepszym prowadzeniu bloga...
Jestem wdzięczna, za każdy komentarz, za odwiedziny, 
za Wasze dobre słowa!.......Raz jeszcze dziękuję i zapraszam !





foto-net
Czas płynie nieubłaganie szybko, dzień po dniu, ktoś odwiedza strony bloga i tak - licznik właśnie pokazał 

                                               30 000 !!

wejść na bloga! Raz jeszcze serdecznie dziękuję za Wasza obecność !!

sobota, 6 maja 2017

Nadzieja na...







Nadzieja jest rośliną trudną do wyplenienia. Można nie wiem ile odrąbać gałęzi i zniszczyć, a zawsze będzie wypuszczać nowe pędy..
.
 Isadora Duncan



Nadzieja....
Nadzieja na lepsze jutro...
na wyzdrowienie...
na wychowanie dzieci, 
by ich dorosłość nie była dla nich ciężarem
na spotkanie kogoś, 
kto będzie prawdziwy w swoich słowach i czynach... 
na jeszcze wiele dni, 
gdy budzik ponagla, by otworzyć oczy!
Nadzieja, ze uda się jeszcze zrobić to co mamy do zrobienia, przeczytać to co jest do przeczytania, powiedzieć o swoich uczuciach bliskiej osobie....Kazdy ma swoja listę nadziei na kolejne dni, bo gdyby nie nadzieja, to jak pokonać chorobę? jak uciec z samotności, która uparcie powraca i powraca? Jak pokonać strach, gdy pojawia się blisko i łapie lepką ręką za gardło? Jak wybaczyc sobie popełnione błędy? i jak wybaczyc innym zdradę przyjaźni albo miłości?
Nadzieja na lepsze jutro, na uśmiech losu, na przyjazna dłoń - pomaga wyciszyć te wszystkie niedobre dni, złe wybory i pomyłki!

Milena 775





foto-net

piątek, 5 maja 2017

..halsem w dal..







Pamiętasz marzenia o wyprawie łodzią na jeziora?..
Rozmawialiśmy godzinami o lodzi i żaglach wydętych wiatrem..
Gdy wiatr stawiał foki*, by łódź płynęła halsem* w dal...
Nigdy przedtem nie fascynował mnie świat żagli, pływałam oczywiście statkiem i dużym jachtem, ale wyprawa na jeziora, prywatna łodzią pod żaglami, to był smak nowej przygody..
Całkiem nowe pojęcia i nazwy stopniowo stawały się przyjaznymi dźwiękami.. już nie otwierałam oczu ze zdziwienia słysząc.... bajdewind*  czy chwiejba* ...To były piękne marzenia..
Czekaliśmy na słońce i lepsza pogodę...
Bylo jeszcze tyle rzeczy do zrobienia.. przygotowanie lodzi.. 
Tyle planów.. marzeń.. radości!
Nagle pewnego dnia, wszystko przestało istnieć.. 
odszedłeś niespodziewanie...



foto-net




*fok - główny żagiel na przednim maszcie żaglówki
*hals - położenie lodzi w ruchu względem wiatru
*bajdewind - kurs na wiatr.
*chwiejba - wzdłużne i boczne kołysanie statku na fali

środa, 3 maja 2017

Dbajmy o miłość...







...miłości się nie znajduje; 
na miłość się nie trafia; 
miłość to nie jest "objet trouve", to nie "ready-made". 
Miłość jest czymś, co należy stwarzać i odtwarzać każdego dnia, o każdej porze na nowo i od podstaw; miłość jest czymś, co należy nieustannie wskrzeszać i potwierdzać, otaczać niesłabnącą troską i uwagą. 

Zygmunt Bauman – Sztuka życia







foto-art.jean pierre augier


Miłość?...ile zakochanych i kochających tyle definicji miłości, każdy z nas widzi i odczuwa inaczej, to co jest sensem naszego życia...to normalne, bo przeciez różnimy się znacznie w odczuwaniu i okazywaniu naszych uczuć... jedno jest pewne, o uczucia trzeba dbać, bardzo szczególnie!
Bledem jest brak codziennej dbałości o uczucia... o miłość...bo to nieprawda, ze skoro jest to będzie wiecznie! Tak wiele elementów składa się na miłość, że trzeba włożyć duzo pracy by trwała, by była wzajemna... ciepła...przyjacielska... pełna zaufania i zrozumienia!
Brak rozmów,  brak czułości i wzajemne zabieganie sprawami codzienności, to już tylko jeden krok do... odejścia miłości!




niedziela, 30 kwietnia 2017

Dziwny sen..










Sen o tym co może być, a nie jest, to tylko marzenie ubrane w barwy przyszłości i kolory naszych oczekiwań..
Ten sen był inny.. pachniał słodko marzeniem o kwitnących dziwnych kwiatach, których barwy i kształty nie przypominały niczego co już znane jest mojej wyobraźni.. spacerowałam w przedziwnym ogrodzie, w którym byłam jedyna osoba..wokoło mnie rosły same białe kwiaty o intensywnym słodkawym zapachu... szczescia? Jedne były kwitnącymi krzewami i gdy przechodziłam obok zaczepiały mnie dotykając moich rak, a inne były potężnymi drzewami, z których zwisały gałęzie ciężkie od kwiatów o zapachu miodowo-macierzankowym..dotykały delikatnie moich włosów i miałam wrażenie, ze słyszę dziwna melodie znaną, ale nie potrafiłam określić co to jest..Było mi dobrze, spokojnie i moja podświadomość pławiła się w tym białym pachnącym świecie, nie sygnalizując nic co mogłoby ją i mnie zaniepokoić. Czułam się trochę oszołomiona tym nadmiarem błogości, zapachu i bieli. Nagle moja podświadomość zaczęła odbierać informacje płynące gdzieś z oddali..
jeszcze niczego niepokojącego mi nie przekazywała..szłam wiec dalej otoczona pięknymi kwiatami..
Ten przekaz mojej podświadomości zatrzymał mnie w pól kroku - ktoś uparcie prosił o pomoc! To był bardzo wyraźny sygnał wysłany przez inna podświadomości - ktoś potrzebował mojej pomocy! Wysyłał informacje, ze jest bezradny, zagubiony i potrzebuje wsparcia, bo pogubił się w tym, co się dzieje wokoło niego!..Kwiaty nagle straciły swój intensywny zapach..moja podświadomość wydobyła mnie z mojego upojnego snu.. świat realny zazgrzytał milionem informacji, kolorów i zapachów... a przez to wszystko uparcie przebijał się sygnał wysyłany od innej podświadomości - "czekam na twoją pomoc"!...

Milena 775


foto-net

sobota, 29 kwietnia 2017

Marzenie – dialog








- Spróbuj… - szepnęło Marzenie.
- Co?! Znowu?! – zdenerwowało się Doświadczenie.
- Ha! Znów wszystko przeze mnie, - uśmiechnął się Powód.
- Nie! Przeze mnie! – zaprotestowała Pycha.
- A może nie trzeba… - wyszeptała Ostrożność.
- Oto jestem! – oznajmiła Stanowczość.
- A dokąd to beze mnie? – zapytało Upojenie.
- Bez ciebie to donikąd, - odpowiedział Spokój.
- Może lepiej jutro…? – zainteresowała się Wątpliwość.
- Teraz albo nigdy! – zripostował Upór.
- Byle nie tak jak wczoraj, - uprzedziła Codzienność.
- To co było wczoraj już się nie powtórzy, - uspokoiła Głupota.
- Wszystko będzie inaczej, - skłamało Przeczucie.
- Coś mi to przypomina, - zamyśliła się Pamięć.

Marzenie wstało i wyszło…



  Po Pierwsze Ludzie


foto-net

piątek, 28 kwietnia 2017

Na spacer....







Zapraszam Cię 
na spacer do krainy marzeń......
gdy popołudnie leniwie wita się z wczesnym wieczorem....
gdzie myśli krążą daleko...
a w duszy snuja się cieple nutki melodii serca.....

...jestes blisko gdy zamykam oczy........





foto-net


Chce poczuć moja dłoń w twojej dłoni i to prawie wyczuwalne
poczucie bezpieczeństwa.....które oznacza, ze obok jest ktoś bliski ...



czwartek, 27 kwietnia 2017

Ludzkie serce...








Ludzkie serce zawsze chce to co jest trudne do osiągnięcia. Im większe przeszkody, aby zaspokoić swoje pragnienia, tym większe i bardziej namiętne wysiłki w celu ich zaspokojenia.


Raffaello Giovagnoli


foto-net

wtorek, 25 kwietnia 2017

Obojętność....









Dłonie 
w które złożyłaś
pewnego dnia
marzenia
ubrane w kolor
snów twoich 
zgniotły je
niedbałym ruchem
w okruchy
Zdeptane
obojętnością
male drobiny
nadziei życia
bezsilnie
wtapiają się
w mozaikę drogi
zdumione ciszą
sentymentów
Oszroniony mur
gdzie odrobina 
zrozumienia
oznaką
człowieczeństwa
egoizm wygrał
przez nokaut
przyjazne dłoni
wyciągniecie..


Milena 775

foto-net

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Swiat przestał się uśmiechać?



Myślisz
świat przestał
uśmiechać się
radośnie
szukasz powodu
Ptak zamilkł
i odfrunął
barierka okienna
pustką woła
w czerń nocy
 Deszcz pisze
na szybach okien
smętne wersy
spływające w dół
niczym łzy bólu
Wena wtulona
w kat ciemny
kolana obejmując
nieustannie
 odwraca się
Kot sąsiada
ucieczką
głaskania unika
udając
obcego całkiem
Swiat przestał
uśmiechać się
opuszczona przyjaźń
usiłuje wytłumaczyć
niewytłumaczalne
Czas
nie goi ran
przyzwyczaja
do bólu
codzienności..

Milena 775




foto-net





środa, 19 kwietnia 2017

Linie życia się plączą..






 



***

Linie życia się plączą... gdzieś ty, gdzieś ja...
Samotność falą gryzącą... A dusza łka... tak łka!
Przecież do ludzi uśmiech posyłam bez skargi,
dzień radości nastał - powstrzymam drżenie wargi...
To niby takie proste - opanować niewypowiedziane,
zadbać o dom i gości, mistrzowsko role zagrane!
A kiedy już sama w domu... lepiej nie opowiadać!
Fotel w kącie wygodny, a ja się w niego zapadam...



© Elżbieta Żukrowska 16.04.2017.

malarstwo-Graham Gercken




wtorek, 18 kwietnia 2017

Kobieta...









Kiedy Pan stworzył kobietę, był to już jego 6 dzień pracy i w dodatku po godzinach...
Pojawił się anioł i spytał:
- Czemu tyle czasu ci to zajmuje, Panie?
Pan mu odpowiedział:
- Widziałeś zamówienie?
Musi być całkowicie zmywalna, ale nie plastikowa, ma 200 ruchomych
części, wszystkie wymienne, działa na kawie i resztkach jedzenia, ma
łono, w którym się mieści 2 dzieci naraz, ma taki pocałunek, który leczy
każdą rzecz:
od startego kolana do złamanego serca.
Anioł starał się powstrzymać Pana:
- To jest za dużo pracy na jeden dzień, lepiej poczekać ze skończeniem do jutra.
- Nie mogę
- Powiedział Pan.
- Jestem tak blisko skończenia tego dzieła, które jest tak bliskim memu sercu.
Anioł zbliżył się i dotknął kobiety:
- Ale zrobiłeś ją taką miękką, Panie?
- Ona jest miękka, ale zrobiłem ją także twardą. Nawet nie wiesz ile może znieść lub osiągnąć.
- Będzie myśleć? - spytał anioł
Pan odpowiedział:
- Nie tylko będzie myśleć, ale rozumować i negocjować.
Anioł zauważył coś, zbliżył się i dotknął policzka kobiety.
- Wydaje się, że ten model ma skazę. Powiedziałem Ci, że starałeś się dać za wiele rzeczy.
-To nie jest skaza- sprzeciwił się Pan
- to jest łza.
- A po co są łzy?- Zapytał anioł.
Pan powiedział:
- Łza to jest forma, którą ona wyraża swoją radość, wstyd, rozczarowanie, samotność, ból i dumę.
Anioł był pod wrażeniem.
- Jesteś Panie geniuszem, pomyślałeś o wszystkim, to prawda, że kobiety są zdumiewające.
- Kobiety mają siłę, która zdumiewa mężczyzn.
Mają dzieci, przezwyciężają trudności, dźwigają ciężary, ale obstają przy szczęściu, miłości i radości.
Uśmiechają się kiedy chcą krzyczeć, śpiewają kiedy chcą płakać, płaczą kiedy są szczęśliwe i śmieją się kiedy są zdenerwowane.
Walczą o to w co wierzą, sprzeciwiają się niesprawiedliwości, nie
zgadzają się na "nie" jako odpowiedź, kiedy wierzą, że jest lepsze
rozwiązanie.
Idą do lekarza z przestraszonym przyjacielem, kochają bezwarunkowo,
płaczą kiedy ich dzieci osiągają sukcesy i cieszą się kiedy przyjaciele
odnoszą sukcesy.
Łamie się im serce kiedy umiera przyjaciel, cierpią kiedy tracą członka rodziny, ale są silne kiedy nie ma skąd wziąć siły.
Wiedzą, że objęcie i pocałunek może uzdrowić zranione serce.
Kobiety są różnych wielkości, kolorów i kształtów. Prowadzą, latają,
chodzą lub wysyłają ci maile, żeby powiedzieć ci, że cię kochają.
Serce kobiety jest tym co powoduje, że świat się kręci. Przynoszą radość
i nadzieję, współczucie i ideały. Kobiety mają wiele do powiedzenia i
do dania. Tak, serce kobiety jest zadziwiające...
A mężczyźni nie zrozumieją tego nigdy...



(znalezione/net)


Art.Daniel de la Cruz

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Nie trzeba bać się poezji..






 Nie trzeba bać się poezji 
W niej mieszkają zaczarowane ogrody 
I zaczarowane światy
Dzięki niej ludzie stają się piękniejsi 
Bo odzyskują czucie i widzenie
Ona sprawia, że wszystkie miejsca 
Mogą się wydawać pępkiem świata
I tylko ona 
potrafi tak pięknie opowiadać 
O miłości

-ks.Wacłąw Buryła


foto-net

niedziela, 16 kwietnia 2017

Natura...













 Przechodzisz obok 
patrzysz nie widząc
czy potrafisz
zatrzymać się
uwagę skupić
na pięknie wokoło
bez pospiechu
nie myśleć
o zakupach
o mailach i sms-ach
o "dlaczego nie dzwoni"
zasluchać się
w śpiewie ptaków
zachwycić się
kwiatkiem
drzewem
krzewem
jesteś częścią
tej natury
jej wspaniałego piękna
czy jeszcze potrafisz
poczuć ten związek...

sobota, 15 kwietnia 2017

Sentymentalność..






czasem lubię swoją sentymentalność, 

to że pamiętam o rzeczach, 

które dla innych wydają się być czymś nie wartym zapamiętania,
wspomnienia, które kiedyś sprawiały, że uśmiech nie schodził z mojej twarzy, a serce paliło żywym ogniem...
Chociaż skłamałabym mówiąc, że już nie pali..bo pali.
Ostatnio niespodziewanie mam wrażenie, że ono w ogóle żyje swoim życiem, przejmując nade mną kontrolę i nie pytając, czy tego chcę, 
czy nie.. w najmniej odpowiednich chwilach..
dawno nie czułam się taka.....
Zawsze miałam wrażenie, że chociaż to się dawno skończyło,
to w mojej i Jego pamięci nadal istnieje. 
Że myślę ja i On też...
Napisałam to i.. nawet w to nie wierzę.
Wiecie jaki jest największy problem kobiet?... my zwyczajnie nie chcemy uwierzyć, że czegoś..kogoś już nie ma w naszym życiu.
Znam to uczucie doskonale..wiem, kiedy w coś wierzę a kiedy nie.. Pewnie to siła wspomnień, wyobrażenia, przyciąganie myślami,
przecież takie rzeczy się zdarzają..z drugiej strony... jak może być inaczej, skoro zawsze wtedy słucham Jego głosu...
jak może Go nie być skoro cały czas jest w mojej głowie

MB



Art.Daniel de la Cruz

piątek, 14 kwietnia 2017

Przez okno...







 W pewnym szpitalu w pewnej sali, leżało dwóch pacjentów. Jeden z nich miał sparaliżowane nogi i leżał pod ścianą drugi zaś zdrowszy miał łóżko pod oknem. Sąsiad bardzo mu zazdrościł, ze może spoglądać na zewnątrz. Ten zdrowszy zatem codziennie opowiadał mu, co ciekawego dzieje się za oknem - że dzieci bawią się w piaskownicy, jakiś pan jedzie na rowerze, a tam z daleka dwoje ludzi idę trzymając się za ręce... Nagle piłka wpada do stawu, ptaki zrywają się do lotu a nad tym wszystkim rozpościera się cudowne błękitne niebo...
     Pacjent przy ścianie z zachwytem słuchał co ma do powiedzenia jego kolega który godzinami snuł opowieści. Pragnął tak jak on choć raz zobaczyć to wszystko. 
I tak mijały dni... 
Aż pewnej nocy pacjent spod okna źle się poczuł. Nie mógł dosięgnąć alarmu. Błagał o pomoc stawał się coraz słabszy. 
Jednak pacjent spod ściany nie pomógł mu, spokojnie patrzył jak jego kolega umiera. Nazajutrz zabrali ciało.

     Pacjent spod ściany poprosił o przeniesienie pod okno. Ucieszony resztkami sił wspiął się na parapet powoli wyciągając ręce. Otworzył oczy... spojrzał... za oknem była... ściana.
Zbulwersowany spojrzał na pielęgniarkę i powiedział, ze pacjent spod okna opowiadał mu ciągle co widzi przez okno..
Pielęgniarka pokręciła głową i stwierdziła, ze to niemożliwe, żeby widział cokolwiek, bo był niewidomy..

znalezione/net



..Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wiele mamy
 póki tego nie stracimy...



foto-net



czwartek, 13 kwietnia 2017

Może kiedyś..










Może kiedyś 
w moim wierszu 
znajdziesz
swe odbicie 
i rozpoznasz 
własne smutki 
które chowasz skrycie ...
Może kiedyś 
swoim wierszem 
mojej duszy 
dotkniesz 
i uśmiechnę
się do Ciebie 
trochę mniej
samotnie ...


foto-net





środa, 12 kwietnia 2017

Nie za mlody, nie za stary..










Jakość życia to nie kwestia chronologii. Zanim uznasz, że jesteś za stary lub za młody na nowe przedsięwzięcie czy nowe wyzwanie, weź pod uwagę życie paru osób, które nie pozwoliły, by wiek stanął im na przeszkodzie w osiąganiu zamierzeń.
     - George Burns zdobył swego jedynego Oscara, mając osiemdziesiątkę.

     - Golda Meir została premierem Izraela, mając siedemdziesiąt jeden lat.

     - Mozart miał siedem lat, gdy opublikowano jego pierwszą kompozycję.

     - Babcia Moses zaczęła malować po osiemdziesiątce. Przez resztę życia namalowała ponad 1500 obrazów, z czego jedną czwartą mając setkę na karku.

     - Benjamin Franklin opublikował pierwszy artykuł prasowy, kiedy miał szesnaście lat, a współtworzył konstytucję Stanów Zjednoczonych, gdy miał lat osiemdziesiąt jeden.

     - Michał Anioł malował freski w Kaplicy Sykstyńskiej w wieku siedemdziesięciu jeden lat.

     - S. I. Hayakawa w wieku siedemdziesięciu lat przestał pełnić funkcję rektora uniwersytetu stanowego w San Francisco, a następnie został wybrany do senatu.

     - Casey Stengel kierował nowojorskim zespołem Mets do siedemdziesiątego piątego roku życia. 



Anonim



foto-net

wtorek, 11 kwietnia 2017

Odległość...







Odległość nie ma znaczenia jeśli przestrzeń
wypełniona jest przyjaźnią.
Wystarczy mały znak pamięci od przyjaciela by odczuć 
niespodziewaną radość...

...to takie proste.....prawda?......niestety nie dla każdego!.



foto-net

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Owca...





foto-net



Pewna owca, natychmiast jak tylko została stworzona, zorientowała się, że jest najsłabszą ze zwierząt. Żyła z nieustannym biciem serca, bała się, że zostanie zaatakowana przez innych, mocniejszych i bardziej agresywnych. Nie potrafiła bronić się w żaden sposób.

     Powróciła więc do Stwórcy, aby wypowiedzieć przed Nim wszystkie swoje obawy.

     «Czy mam wyposażyć cię w coś, co pozwoliłoby ci się bronić?», powiedział jej z czułością Pan Bóg.

     «Tak».

     «A co byś powiedziała o ostrych zębach?».

     Owca pokręciła głową: «W jaki sposób będę mogła skubać delikatną trawę? A poza tym zaczęto by mówić, że jestem rozbójniczką».

     «Czy chciałabyś mieć wielkie pazury?».

     «Ach, nie. Wtedy zaczęłabym je używać do niezbyt mądrych celów...».

     «Mógłbym wstrzyknąć do twojego języka jakiś jad», kontynuował cierpliwie Pan Bóg.

     «Nie ma o tym mowy. Byłabym przez wszystkich nienawidzona i pogardzana jak żmija».

     «A co myślisz o mocnych rogach?».

     «Ach, nie. Nikt nie chciałby się ze mną bawić».

     «Ale po to by się bronić, musisz mieć coś, co sprawi ból komuś, kto cię zaatakuje...».

     «Miałabym zadawać komuś ból? Nie, nie zrobię tego. Wolę już zostać taka jaka jestem...».


* * *

     Jako istoty ludzkie, przestaliśmy zdawać sobie sprawę, że w pewnym sensie, tak samo jak małe zwierzęta, nie posiadamy grubej skóry, która by ochraniała nasze ciała ani też nie mamy ostrych zębów, by się nimi bronić. My ludzie, nie możemy do obrony wykorzystywać zła, lecz zwracać uwagę na nasze człowieczeństwo: możemy to czynić zarówno poprzez kochanie innych jak i przyjmowanie ich miłości.

     To nie nasza siła dostarczy nam nocą ciepła, ale jedynie nasza czułość. To ona wyzwala w innych pragnienie przytulenia się do nas. Prawdziwą siłą człowieka jest jego wrażliwość. 



Bruno Ferrero 

środa, 5 kwietnia 2017

Wspólny koncert..





Skrzypce
ja i ty
wspólny koncert
brzmi uparcie 
w głowie
zamknij oczy
w siebie spójrz
słyszysz
delikatne dźwięki
strun drażnionych
smyczkiem
kto tak dobrze
zna instrument
kto prowadzi
dotyk smyczka
kto przyciska
strun napiętych
dźwiękiem 
ramie w ramie
ciepły oddech 
na mej szyi
czasem nutka
nieposłuszna
gubi nagle
wspólny rytm
jeszcze scherzo
ze strun spływa
Słysze Brahms
sonatą kusi
jedne skrzypki
ty i ja
wspólny koncert
zabrzmieć ma..

Milena 775





foto-net

niedziela, 2 kwietnia 2017

..wiosną....







Czekamy na wiosnę... śnimy o niej i wreszcie jest! Nagradza nas wspaniałymi widokami całej swojej okazałości.... od tej pierwszej zieleni poprzez cala game różnobarwnych kolorów... Oh ty wiosno!!


foto-net
Ciepła czułość
w słowach cicho
mówionych
lekkość muśnięcia
wyrazów w liście
dotykam twoich
uśpionych zmysłów
delikatnie
poczuj proszę
wiosnę
budzącą życie..








sobota, 1 kwietnia 2017

Wieczorem..








Wieczorem 
wszystkie 
dźwięki zasypiają 
przymykając 
powieki ciężkie
codziennością
zdejmuje z siebie
wszystkie myśli
pełne emocji
ubieram lekkie
marzenia i sny
Morfeusz czeka
obiecuje wymazać
troski i łzy
osuszyć pyłem
Mlecznej Drogi...


Milena 775



foto-net
Nasze sny są czasem jak małe opowieści z innego wymiaru...czasu.

środa, 22 marca 2017

..wiosna..





Wiosna- ile tekstów, słów i poematów napisano na jej temat? 
Kto by to zliczył? 
Większość z nas lubi tę porę roku - bo wreszcie cieplej, bo zielono, bo kwiaty kwitną i oczywiście...pora na miłość!
Dlaczego wiosna kojarzy się z miłością? bo wiosną wszystko budzi się do życia i nasze uczucia jakoś chętniej "kiełkują" wiosną...
Przynajmniej tak się uważa, bo jak wiadomo miłość nie zna ani pory roku ani godziny ani wieku... zjawia się nagle, przewraca nasze życie "do góry nogami" i albo zgadzamy się na to "szaleństwo"...
albo to nie jest miłość!...
A wiosna? 
Wiosną jest ta cudna zieleń, taka jakiej już później żadna pora roku nie może mieć... tylko wiosna przynosi ten specyficzny odcień pierwszej zieleni, taki specjalny, delikatny i żywy - ze chce się go tulić do ust...
Kocham tę pierwsza zieleń i wiosnę, która zawsze niesie z sobą nadzieje, ze jeszcze wszystko może się odmienić na lepsze!
Wiosna w tym roku ma dla mnie szczególne znaczenie... bardzo potrzebuje tej wiosennej nadziei na poprawę wszystkiego tego, co się wokoło mnie dzieje! Wiec czekam na tą oszałamiającą zieleń, która jest dla mnie symbolem nadziei..




foto-net


 Szła  aleją
 budząc  kwiaty,
 ptaki  i  kolory.
 Wyjątkowo  ciepła
 jak  na  pierwszy  raz,
 pokochała  nową  zieleń,
 ptaków  śpiew  zalotny.
 Oznaczyła  już  kolory,
 gdy  zakwitnie  sad.
 Obudziła  nasze  serca
 z  zimowego  snu
 nucąc  romantycznie
 " jestem  z  Tobą  tu ".
 Roześmiana  i  radosna
 k o l o r o w a  -
 jak  to  w i o s n a.